Jak zacząć karierę w Chinach i zarabiać więcej niż manager w Polsce?

Praca modela w Chinach

Szukasz kasy i przygody, ale nie znasz chińskiego? Nie masz nawet ukończonych studiów? Twoje doświadczenie zawodowe kończy się na „praktykach” u wujka w sklepie? Gratulacje, jesteś idealnym kandydatem!

Oto toplista pięciu lukratywnych profesji dla obcokrajowców w Chinach. Sprawdź czy się nadajesz.

1. Nauczyciel języka angielskiego w Chinach

Zarobki
100 CNY300 CNY za godzinę.
Bonusy
Często darmowe zakwaterowanie, jeden lub dwa darmowe loty do domu w ciągu roku, ubezpieczenie zdrowotne, blisko dwa miesiące wakacji.
Wymagania
Dobra znajomość angielskiego w mowie. Dyspozycyjność 25-35 godzin w tygodniu. Nikt tego nie powie ci w twarz, ale musisz być biały(a).

Chyba nie ma w Chinach obcokrajowca, który nie dostał propozycji pracy jako nauczyciel. Rynek prywatnych szkół językowych jest ogromny. Popyt na płatne kursy stale rośnie, bo Chinczycy zdają sobie sprawę, że dobra znajomość języka obcego, przede wszystkim angielskiego, to przepustka do lepszej pracy, nowe możliwości biznesowe etc. Zapotrzebowanie potęguje archaiczny i mało wydajny system nauki języków obcych w publicznych szkołach. Dlatego Chińczycy są w stanie zapłacić dużo więcej za lekcję z rodzimym użytkownikiem języka (native).

Ale przecież żaden z ciebie native, a Polak z krwi i kości! Racja. Sęk w tym, że o tym wiesz tylko i wyłącznie ty. W dużym uproszczeniu działa to tak, że każdy biały obcokrajowiec, który w miarę swobodnie mówi po angielsku ma szansę zostać nauczycielem. Oczywiście wszystko zależy od szkoły, klienteli i twoich umiejętności perswazji. Znajomość metodyki, doświadczenie i certyfikaty (szczególnie ESL) są mile widziane i mogą przynieść dużo lepsze zarobki. W mniejszych miastach możesz liczyć na lepsze warunki, bo tam konkurencja jest mniejsza.

Modeling w Chinach

Sesja zdjęciowa naszego rodaka :-)

2. Modeling w Chinach

Zarobki
500 CNY5000 CNY za dzień.
Wymagania
Nie różnią się od wymagań na Zachodzie poza tym, że tutaj na bezrybiu i rak ryba. Fotogeniczne, szczupłe, wysokie blondynki z wydatnym biustem są marzeniem każdego agenta. W praktyce większość modeli stanowią osoby z przeciętną urodą.
Bonusy
Sporo wolnego czasu.

Marzyłeś(łaś) o wybiegu? W Chinach modeling rzadko oznacza wybieg, ale za to masz niemal pewne szanse na karierę. Dlaczego?

Weź wszystkie firmy w Chinach, wybierz te, które stale produkują materiały reklamowe, skup się na tych z branży towarów luksusowych, mody, motoryzacji, sportu, rekreacji etc. Masz już listę? Miliony pozycji. To obrazuje zapotrzebowanie na ładne, zagraniczne twarze, które sprzedadzą Chińczykom towar z wyższą marżą.

Rozpiętość prac i płac dla modeli jest olbrzymia. Najlepsi zarabiają po paredziesiąt tysięcy yuanów w dzień. Debiutanci mogą liczyć na 500 CNY1000 CNY. Jeżeli poszukasz odpowiednich kontaktów, to Twoje zarobki szybko poszybują w górę. Wziętych modeli w przeciągu paru lat stać na kupno własnego domu. Jeżeli wziąć pod uwagę tutejsze ceny nieruchomości, wolnostojący dom to synonim bogactwa. Z nadwyżką kapitału otwierają swoje własne firmy. Przy tym są to w większości naturszczycy, którzy nigdy poza Chinami nie myśleli o karierze modela.

Co w zasadzie robi model? Najczęstsze zlecenia to sesje fotograficzne do katalogów odzieżowych, czasopism, sklepów internetowych, uczestnictwo w promocji danego produktu, czy nowootwartego centrum handlowego.

Agencje modeli w Chinach

W Chinach różne są agencje. Agencje typu „gathering” niekoniecznie oferują sesje zdjęciowe. Szkoda, bo zarobki są lepsze.

3. Aktorstwo w Chinach

Zarobki
700 CNY2000 CNY za dzień
Wymagania
Mężczyzna, wygląd stereotypowego biznesmana zachodniej firmy, dobra znajomość języka angielskiego, śladowe umiejętności aktorskie i improwizacyjne.
Bonusy
Sporo wyjazdów i możliwość nawiązania cennych kontaktów biznesowych.

Jeżeli marzysz o karierze chińskiego Leonardo di Caprio, to masz niewielkie szanse powodzenia bez znajomości języka chińskiego. Zdarza się, że obcokrajowcy grają w chińskich filmach i serialach, czy nawet prowadzą programy w telewizji, ale coraz częściej są to ludzie, którzy mówią płynie po mandaryńsku. Możesz próbować sił jako statysta.

A gdyby tak zostać aktorem poza deskami teatru i poza blaskiem fleszy?

Chińskie firmy często poszukują obcokrajowców do odgrywania roli zachodnich specjalistów w trakcie spotkań biznesowych. To nie jest żart. Wszak biznes to też gra pozorów. A chińscy biznesmeni opanowali tę grę do perfekcji. Chińczykowi z dużej, renomowanej firmy nie wypada negocjować kontraktu w pojedynkę. Potrzebna jest do tego cała delegacja, nawet jeżeli pełni ona rolę jedynie warty honorowej.

Natomiast zagraniczny konsultant podnosi rangę spotkania. Co więcej, można się do niego odwołać w krytycznym momencie negocjacji. Dobry aktor będzie jak wyrocznia, która potwierdzi to, na czym firmie zależy: „Owszem, pan prezes ma całkowitą rację, koszty materiałów są zbyt wysokie”. Jeżeli mówi to laowai, to musi być to prawda.

Uważaj jednak, na to co mówisz. Mój przyjaciel, który występował w roli zachodniego architekta, zasugerował zmianę położenia głównego wejścia w planie budowy centrum handlowego na peryferiach Hangzhou. Ku zaskoczeniu grupy architektów, inwestorowi spodobał się nowy koncept. I słowo ciałem się stało.

4. Specjalista do spraw kontroli jakości

Zarobki
$100$200 za dzień.
Wymagania
Podstawowa znajomość języka chińskiego jest wskazana.
Bonusy
Sporo wolnego czasu, wyjazdy służbowe.

Choć chińskie fabryki wypuszczają coraz lepsze jakościowo towary, to nadal etykieta „made in China” kojarzy się z tandetą. Winę ponoszą za to nie tylko Chińczycy. Zagraniczni zleceniodawcy wymuszają na fabrykach niskie ceny i to odbija się na jakości. Do tego dochodzi temat różnych standardów i oczekiwań konsumenta tutaj i na Zachodzie.

Chińska hurtownia w Yiwu

Jedna z tysięcy maleńkich hurtowni z dużym potencjałem w Yiwu. Codzienny widok dla drobnych handlarzy z całego świata.

Co z tego wynika dla ciebie? Możesz szukać pracy jako jeden z tysięcy kontrolerów jakości. Przekładając to na ludzki język, musisz jeździć po fabrykach i dbać o to, żeby partia towaru zamówiona przez twojego klienta była cacy. W praktyce to tylko część twoich obowiązków. Możesz także pośredniczyć w wyszukiwaniu fabryk, negocjacji cen itd.

Jak zacząć? Najlepiej szukać firm, które importują towary z Chin i bezpośrednio oferować im swoją pracę na miejscu.

5. Artysta sceniczny / Muzyk / DJ / Tancerz

Zarobki
Rozpiętość wielka jak odległość między Pekinem a Lhasą,
Wymagania
Umiejętności artystyczne: śpiew, gra na instrumencie, taniec etc.
Bonusy
Sporo wolnego czasu, wyjazdy.

Pewnie słyszałeś o tym jak nasz rodzimy Bajer Full (Majteczki w kropeczki i tego typu ballady) podbił chińską scenę muzyczną. Stwierdzenie nieco przesadzone, bo nigdzie się nie natknąłem na ich hity, ale niezaprzeczalnie osiągnęli tu komercyjny sukces. Nie tylko oni. Słyszałeś o Roan? Taki zespół. Ponoć rockowy. Widzisz, mało kto w Polsce słyszał, a chłopaki od paru lat koncertują po całych Chinach, doprowadzając tutejszych nastolatków do orgazmu.

Fragment koncertu Roan w Chinach.

Jeżeli chcesz koncertować w Chinach, sprawa nie jest taka prosta. Nie możesz po prostu przylecieć z gitarą, wynająć sali i rozwiesić plakaty. Gdyby tak było, chiński rynek zalaliby muzycy z całego świata. A wśród nich paru popularnych buntowników, którzy mogliby wykrzykiwać hasła przeciwko establishmentowi. Na to władze nie mogą sobie pozwolić. Dlatego musisz uzyskać wpierw pozwolenia, wizy etc. W praktyce sprowadza się to do jednego — odpowiednich kontaktów.

No i gust typowego Chińczyka jest nieco inny niż typowego Polaka. Tutaj królują emocjonalne pieśni pop. Jeżeli wpiszesz się ten klimat, możesz zostać bożyszczem tłumów.

Koncert w Chinach

Chińscy fani czekają. Może właśnie na ciebie. Festiwal MIDI w Szanghaju.

Zejdźmy jednak na ziemię. Nie masz własnej kapeli, a jeżeli masz, to nie chcesz sprzedawać swojej duszy. Szukasz alternatywy.

Możesz koncertować w kameralnych klubach, pracować jako DJ w jednej z setek dyskotek, a jeżeli znasz się na tańcu, zostać instruktorem. To wszystko dobrze płatne zajęcia, w których obcokrajowcy są silnie preferowani. Przy odrobinie szczęścia możesz też uczyć gry na instrumencie.

A nie lepiej na Zachód?

Może w przypadku twoich kolegów i koleżanek. Ty jednak jesteś nonkonformistą i wybierasz nieprzetarte szlaki. Dlaczego warto zacząć karierę w Chinach?

Zarobki
Podobne. Świeżo upieczony imigrant w UK może zarobić 1500 GBP miesięcznie. Dla porównania w Chinach zarobisz 10000 CNY.
Koszt życia
Chiny stają się droższe z roku na rok, ale daleko im jeszcze do państw Europy Zachodniej. Wynajem mieszkania to wydatek rzędu 3000 CNY. Drogo? To spróbuj zjeść we Francji za 20 CNY.
Doświadczenie
W Chinach nie nauczysz się zawodu. Za to masz szansę poznać kraj, który skutecznie umacnia swoje wpływy na całym świecie. To może być lepsza inwestycja niż zaliczenie stażu w zachodniej korporacji. A co jeżeli kwalifikacje wystarczają ci tylko na „zmywak”?
Uciech sto
Słyszałeś o porywającym filmie z akcją w szklanym biurowcu? Ja znam tylko Szklaną pułapkę. Problem w tym, że Bruce nie grał tam roli dobrze zapowiadającego się księgowego. Jeżeli szukasz przygód, nie szukaj ich tam, gdzie ich nie ma. Chiny mogą Ci zaoferować namiastkę filmu akcji.
Disclaimer

Podane zarobki są orientacyjne, uśrednione na podstawie mojej wiedzy nabytej podczas pobytu w Hangzhou, Szanghaju i Xiamen (duże, dobrze rozwinięte miasta ze sporą populacją obcokrajowców). Jeżeli ty lub twój stryj cioteczny zarabialialiście więcej/mniej, to tylko potwierdza tezę jak różnorodne są Chiny. I nie licz na to, że zaraz po wyjściu z lotniska ktoś wybiegnie do ciebie z ofertą pracy. Musisz wpierw poznać środowisko, ludzi, nauczyć się choć parę słów po chińsku, które pozwolą ci się poruszać swobodnie w nowym świecie.

Gotów? Do odważnych świat należy!

Autor
Artur

Zamiast biurowców szklanych, mieszkania na kredyt i wersalki z Ikei wybrałem podróż w nieznane. Tak trafiłem do Chin. Po prostu spaliłem mapy i poszedłem przed siebie. Czasami wiatr smaga po oczach, przynajmniej czuję, że żyję.

Czytaj dalej ›

Czytaj dalej
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  • keeeper
    Rok temu

    Przydatny i motywujący wpis – akurat w maju wybieram się do Chin właśnie żeby zaczepić się na dłużej jako nauczyciel i fajnie jest przeczytać ze sprawdzonego źródła, że oferty czają się na każdym kroku. :]

    • Artur
      Rok temu

      Na każdym kroku. W większych miastach jednak lepsze szkoły już wybrzydzają i szukają prawdziwych native’ów. Poczytaj też na zachodnich źródłach jak sobie ludzie radzą z negocjacją warunków. Łatwo się przejechać na nieuczciwym pracodawcy. I powodzenia! :)

  • Bartosz
    Rok temu

    Hej Artur! Świetny blog, Twoje wpisy o Chinach są przezabawne, szczególnie dla kogoś kto tu siedzi!
    Jeden advice, dla kogoś nieobeznanego z chińską walutą może lepiej by było pisać ceny w formie 1000CNY (600zł), wtedy też moja mama czy babcia zrozumie lepiej realia, a ta pierwsza nawet ma już komputer i umie otworzyć przeglądarkę :-)

    • Artur
      Rok temu

      Hej! Dzięki za komentarz :-) Co do cen, doradź babci, żeby najechała kursorem na ceny w CNY. Zobaczy aktualny polski odpowiednik w zł. A jeżeli śmiga po tablecie, trzeba daną cenę kliknąć. Taki bajer. Mam nadzieję, że działa u Ciebie jak należy.

  • Paula
    Rok temu

    jezeli to jest praca tymczasowa to ok.. ale te prace nie maja wogole zadnej motywacji, zadnej career development, ubezpieczenia, normlanych kontraktow pracy… to nie jest porzadna praca tylko praca aby sobie dorobic lub zarobic tymczasowo i cos innego szukac!

  • Paula
    Rok temu

    jeszcze kilka uwa.. 3K rmb za mieszkanie to musi byc ruralnie raczej, chinskie standardy lub male mieszkanie.. tez wedlug mnie trzeba powiedziec „bialasom” o ukrytych rzeczach, ktore fest kosztuja.. np noc w szpitalu jezeli nie masz ubezpieczenia bo takie zawody ubezpieczenia raczej ci nie dadza… jestes daleko od domu… a wiec musisz sobie odkladac kase na powrot do domu itd itp

  • Sobieski
    Rok temu

    Bylem w Chinach w 2012 wlasnie z mysla o podjeciu pracy. Niestety 90% tych ludzi ktorzy tak sie zaczepia na poczatku pracuja na czarno na wizie turystycznej. Jest to dosc spore ryzyko jesli jestes charakterystyczny – latwo Cie wypatrzyc. Niestety jestem bardzo wysoki i rzucam sie w oczy. Nie chcialem ryzykowac zeby wbili mi DEPORTED w paszport i bazy danych bo wtedy wjazd do wielu innych panstw staje sie problemem. Miasta jak Pekin czy Shanghaj i inne duze juz nie zaplaca dobrze Polakowi za nauke angielskiego. Musisz miec paszport USA, UK, Australii zeby dostac pelne stawki. W mniejszych miastach konkurencja obcokrajowcow mniejsza ale kto by tam chcial mieszkac… Najlepszy czas na wyjazd do Chin „w ciemno” skonczyl sie pare lat temu. Wiem bo mam znajomych co tam siedza dluzej.
    Jezeli uda wam sie nakrecic wize pracownicza lub chocby studencka to wtedy calkiem inna bajka :)

    • Artur
      Rok temu

      Zgadza się. Złote lata się powoli kończą. Władze widocznie doszły do wniosku, że mają już wystarczająco dużo obcokrajowców i przykręciły śrubę.

      W 2012 roku przepisy wizowe ukróciły tzw. visa rush w Hong Kongu, gdzie agencje załatwiały za parę tys. yuanów wizy biznesowe do Chin. Od tego czasu częściej słyszy się też o kontrolach szkół językowych i nalotach na mieszkania wynajmowane przez obcokrajowców. Reasumując — praca wiąże się z oczywistym ryzykiem, ale nadal jest to ryzyko niewielkie. Mimo tych nowych restrykcji masa ludzi tutaj nadal pracuje dorywczo bez wizy pracowniczej (której zdobycie graniczy z cudem) i osobiście nie znam nikogo, kto dostałby się w tarapaty z tego powodu. Choć na pewno tacy istnieją.

      Jeżeli ktoś szuka stałego zatrudnienia, to sugerowałbym państwowe uczelnie. Mniejsze ryzyko oszustwa i wiza pracownicza. Uczelnie są jednak coraz bardziej wybredne. Można też zacząć pracę w prywatnej szkole, która nie ma wielu obcokrajowców, wkupić się w łaski i potem stanowczo domagać wizy pracowniczej. Jeżeli są z Ciebie zadowoleni, a Ty zagrozisz, że odejdziesz z powodu wizy, to masz duże szanse na powodzenie – otrzymanie wizy pracowniczej.

  • elli
    Rok temu

    czytam wszystkie twoje wpisy Artrek i komenty także, bardzo podoba mi się sposób w jaki rozprawiasz się z mądralińskimi i psedointelektualistami w odpowiedziech na komentarze, w wielu swoich wpisach. Tak trzymaj!!!

  • Zbyszek
    Rok temu

    a co z wizą?jesli chce się pracowac trzeba wizę pracowniczą a do wniosku o taką wizę trzeba dołączyć któryś z tych dokumentów(Zezwolenie na podjęcie pracy przez cudzoziemca”, wystawione przez Ministerstwo Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ChRL;„Potwierdzenie zatrudnienia zagranicznego eksperta”,„Akceptacja zmian w stałym przedstawicielstwie zagranicznej firmy”,
    „Wyciąg z rejestru stałych przedstawicielstw zagranicznych firm”,„Legitymacja pracownika stałego przedstawicielstwa zagranicznej firmy”,
    „Zaświadczenie o zatrudnieniu cudzoziemca w Chińskiej Republice Ludowej”,„Zezwolenie na pobyt cudzoziemca w Chińskiej Republice Ludowej”, wystawione przez lokalne Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w Chinach.)
    będę wdzięczny za odpowiedz na mój mail

    • Artur
      Rok temu

      Większość z opisanych prac to prace tymczasowe. Teoretycznie w Chinach, żeby podjąć jakąkolwiek pracę potrzebujesz wizę pracowniczą, ale prawda jest taka, że mało kto się o taką stara przy podejmowaniu prac tymczasowych. To się po prostu nie opłaca, bo proces uzyskania wizy pracowniczej to droga przez mękę, zarówno dla pracodawcy jak i pracownika.

      Pracodawcy przymykają oczy na dokumenty albo udają, że nie wiedzą o wymogach. Władze z kolei też przez dłuższy czas tolerowały obcokrajowców pracujących nielegalnie w sektorach gospodarki, w których nie stanowili oni konkurencji dla Chińczyków. Dopiero od jakiegoś czasu władze coraz częściej egzekwują przepisy i policja organizuje naloty np. na szkoły języków obcych.

      Reasumując: albo pracujesz legalnie i śpisz spokojnie albo pracujesz nielegalnie i wiąże się to z ryzykiem kar pieniężnych, czy nawet deportacji.

      Jakieś 80% obcokrajowców parających się opisanymi przeze mnie pracami wybiera to drugie, bo realnie nie ma innego wyjścia.