Dalajlama, panczenlama, czyli skąd się te lamy wzięły?

Pałac zimowy w Ułan Bator

Zarówno I Dalajlama jak i obecny, IV Dalajlama pochodzą oczywiście z Tybetu. A jednak gdyby nie Mongołowie, to prawdopodobnie nigdy byśmy o dalajlamach nie usłyszeli.

Wielcy Mongołowie

Był rok 1569. Dżyngis-chan już dawno zakończył swoje wielkie podboje. Jego wielkie imperium rozpadło się na kawałki jak porcelanowa waza zrzucona ze szczytu jego królewskiej jurty. Jako, że wśród Mongołów nie brakowało ludzi z ambicjami, zdołali się wkręcić do chińskiej polityki i przywłaszczyć sobie tytuł cesarza. Tego właśnie dokonał niejaki Kublai Khan, wnuczek Dżyngisa, dając początek dynastii Yuan. Ta w Chinach przetrwała jednak tylko do 1368 roku.

Historia Altana Khana

Jako piąta woda po kisielu Altan Khan, wódz w zachodniej Mongolii, marzył o liczącym tysiące dziewic haremie. Takiego typu haremy były kosztowne w utrzymaniu, więc Altan potrzebował gotówki. Dużo gotówki. Albo władzy. Albo jednego i drugiego, a najlepiej w ramach potężnego imperium. Zdaje się, że megalomania, to cecha dziedziczna rodu Dżyngis-chana (vide największe pomniki świata w Ułan Batorze).

Pomnik mongolskiego wojownika

Pij kumys—będziesz wielki.

Jak trwoga to do Boga

Altan chciał zacząć podboje od własnego podwórka, ale na przeszkodzie stał mu jego własny rodowód. W tym czasie mógł rządzić tylko władca, wywodzący się bezpośrednio od królewskiego rodu Dżyngisa. A Altan, chłopak z prowincji, takich korzeni nie miał. Uciekł się więc do starej sztuczki, wciągając religię do politycznego kotła. Nie namyślając się wiele, zrobił szybki wywiad kto jest kim buddyjskich klasztorach w okolicy. Najbliżej mu było do Tybetu i najmodniejszej ówcześnie szkoły Gelug. Na jej czele stał niejaki Sonam Gyatso.

Propozycja nie do odrzucenia

Altan Khan zaprosił mnicha do siebie, proponując pomoc w krzewieniu nowej wiary w Mongolii. Oczywiście był to tylko pretekst do pogawędki o ważniejszych dla Altana sprawach. Jednak Sonam Gyatso był zbyt zajęty medytacją i odkrywaniem drogi do oświecenia. Zwyczajnie więc zaproszenie zignorował. Altan z natury niecierpliwy, nie przejął się tym zbytnio i wysłał ponaglenie z informacją, że pożyczył sobie trzech innych ważniejszych lamów z Tybetu. Sonam Gyatso nie chciał by jego koledzy spędzili resztę życia doszukując się harmonii świata w mongolskich lochach. Ruszył więc niezwłocznie rozmówić się z niesfornym Altanem.

Buddyjski „chrzest” Mongolii

Chłopaki ubili dobry biznes. Altan Khan powitał Sonama Gyatso, poświęcając dla niego rozliczne czworonogi i parzystokopytne oraz przyrzekł, że on i jego ziomkowie są gotowi uznać buddyzm za swą wiarę. Sonam docenił ten gest, lecz zwrócił Altanowi uwagę, że buddyzm i krwawe ofiary trochę się kłócą. Altan oblał się pąsem wstydu za faux pax jakiego się dopuścił i wybełkotał przeprosiny. Sonama przyjął je bez wahania i zapytał czego Altan oczekuje od niego w zamian.

Złoty Budda w Ułan Batorze

Wspomniałem o mongolskiej monumentowej megalomanii?

Polityczna reinkarnacja

A Altan chciał jedynie legitymizacji władzy. Sonama Gyatso dał się przekonać, że Altan jest w istocie reinkarnacją Kublaia Khana (wspomnianego wcześniej cesarza Chin) i to jemu podlega każdy jeden Mongoł. Altan był tak bardzo kontent z rezultatu spotkania, że ofiarował gościowi tytuł dalajlamy, czyli (nie wchodząc w szczegóły) uosobienie współczucia z prawem do reinkarnacji.

Pierwszy Trzeci Dalajlama

Tym samym Sonama Gyatso został III Dalajlamą. Dlaczego trzecim? Ponieważ uznał dwóch innych, nieżyjących już lamów za swoje poprzednie wcielenia.

Różne gatunki lamy

Tytuł dalajlamy początkowo nie oznaczał żadnej władzy świeckiej. Dopiero V Dalajlama sprawował realną władzę w Tybecie. Dalajlama nie jest jedynym buddyjskim tytułem. Nieco niższą pozycję w hierarchii zajmuje tytuł panczenlamy i dalej dżawdzandamby.

Zarówno dalajlamowie, jak i panczenlamowie i dżawdzandambowie wchodzą w skład tulku, czyli istot, które wybierają świadomie swoje następne wcielenia. Są sobie wzajemnie nauczycielami i przewodnikami. Zadaniem dalajlamy jest odszukanie kolejnego panczenlamy i vice versa.

Kto jest Panczenlamą?

Obecny XIV Dalajlama, przywódca okupowanego przez Chiny Tybetu, przebywa na uchodźstwie w Indiach. Znając tradycję i zasady poszukiwań kolejnego dalajlamy, władze Chin porwały XI Panczenlamę (Gendun Czokji Nima), urodzonego w 1989 roku. Nie ma żadnych informacji na temat miejsca jego pobytu, ani nawet, czy jeszcze żyje. XI Panczenlamę uznaje się za najmłodszego więźnia politycznego świata.

Królestwo podróbek

Chińskie władze mianowały swojego własnego panczenlamę, nastolatka, Gjalcena Norbu, który przebywa w Chinach. Z ostatniego wywiadu w chińskiej prasie dowiedziałem się, że interesuje go zdrowy tryb życia, studiuje tradycyjne pisma buddyjskie, a nade wszystko lubi piłkę nożną.

Co na to Dalajlama? Zapytany o chińskiego panczenlamę, odparł z rozbrajającym uśmiechem:

Możliwe jest istnienie dwóch panczenlamów jednocześnie.
—Dalajlama IV

Dżawdzandamba

Pierwszy Dżawdzandamba został odnaleziony jako 4-letnie dziecko w 1639 roku i formalnie sprawował władzę w Mongolii z tytułem „żywego buddy”. Ostatni z dżawdzandambów zasiadających na tronie Ułan Batorze, zmarł w 1924 roku. Przeczytaj więcej na temat ostatniego „żywego buddy” i zobacz zdjęcia jego pałacu.

Historia lubi się powtarzać

Managerowie mogliby się uczyć od Altana jak prowadzić negocjacje, by doprowadzić je do sytuacji win-win. Nie tylko od niego. Ten sam trik z przyjęciem nowej religii, zastosował w Europie chłopak o swojsko brzmiącym imieniu Mieszko. A było to w pamiętnym roku 966. Gdyby późniejszy książę sam nie przyciągnął do Polski biskupów, przyszliby później z bandą zabijaków pod banderą tej, czy innej krucjaty.

Trzymaj kciuki, żeby panczenlama (oryginalny lub fałszywy) odkrył następnego dalajlamę w Polsce. Moglibyśmy wtedy liczyć na tanie loty do Lhasy.

Autor
Artur

Zamiast biurowców szklanych, mieszkania na kredyt i wersalki z Ikei wybrałem podróż w nieznane. Tak trafiłem do Chin. Po prostu spaliłem mapy i poszedłem przed siebie. Czasami wiatr smaga po oczach, przynajmniej czuję, że żyję.

Czytaj dalej ›

Czytaj dalej
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *