Hańba jeżeli nie spróbujesz — co zjeść, a co wypić w Czarnogórze?

Vranac, wino w Czarnogórze

Do Włoch jedziesz po prawdziwe risotto, do Korei po kimchi, do Polski wracasz za bigosem, a do Czarnogóry… no właśnie. Co sprawi, że Twoje podniebienie przeżyje rozkosz porównywalną jedynie z 10-minutowym orgazmem? No, bez przesady, 10 minut nie gwarantuję, ale daję głowę, że się nie zawiedziesz.

Jedzenie w Czarnogórze

Czarnogóra to młody kraj, w dodatku maleńki, więc ciężko mówić o czymś takim jak kuchnia czarnogórska. To, co możesz tu zjeść, zjesz wszędzie indziej na Bałkanach. Nastaw się na:

  • Niezłe gulasze,
  • Potrawy z rusztu: steki, szaszłyki etc.,
  • Faszerowaną paprykę i w ogóle paprykę w dziesiątkach kształtów, smaków i wariantów,
  • Ryby i owoce morza,
  • Wariacje na temat kebabu,
  • Kuchnię z silną włoską inspiracją, a więc: pasta, pizza etc.
Burki w Czarnogórze

Piekarnia czarnogórskich burków. Zjesz trzy i problem dziennego wyżywienia masz z głowy.

Co musisz spróbować?

Cevapcici
Niewielkie roladki z mielonego mięsa.
Sałatka szopska
Genialna w swojej prostocie: ogórek, pomidory, góra świeżo mielonego pieprzu, oliwa z oliwek i najważniejszy składnik — kajmak, czyli biały, solony ser charakterystyczny dla Bałkanów i Turcji. Idealna przekąska na upały.
Burki
Coś na kształt rosyjskich pierożków (nie mylić z pierogami!), czyli spory kawałek ciasta z wytrawnym nadzieniem w środku. Ciasto jest francuskie, a nadzienie najczęściej z mielonym mięsem, szpinakiem, serem lub wariacją tych trzech składników. Przekąska warta grzechu i syta jak lembasy, które Bilbo podgryzał w drodze do Mordoru we Władcy Pierścieni.
Pieczywo w Czarnogórze

Czarnogórksa wersja „Lessie wróć!”. Ulubiona historia tutejszych piekarzy.

Alkohole w Czarnogórze

W skrócie: wino, rakija i trunki piwopodobne.

Jakie wino w Czarnogórze?

Najpopularniejszą odmianą wina w Czarnogórze (w Macedonii też) jest Vranac.

Półki każdego monopolowego w promieniu 300 km od Podgoricy uginają się od tego trunku. To czerwone, wytrawne wino z nutą czekolady i owoców. Przynajmniej tak twierdzi producent. Osobiście myślę, że ta czekolada to jakaś fanaberia speca od marketingu, ale mniejsza o to, wino po prostu daje radę. W dodatku doskonale komponuje się z czerwonym mięsem i daniami z grilla, a tych tu nie brakuje. Jak szukasz konkretu, to polecam Merlot Plantaze, rocznik 2007. Mój faworyt :)

Rakija w Czarnogórze

Rakija. Schłodzona jak należy.

Rakija w Czarnogórze

Rakija jest równie mocna jak wódka, a czasami i wódkę procentami przewyższa o głowę (szyjkę?). Ma subtelny owocowy posmak tak jak czeska śliwowica. Odmian i smaków rakij jest mnóstwo. Wszystko, co da się sfermentować i wypić bez skrzywienia znajduje swoje miejsce na półce monopolowego. Najpopularniejsza rakija jest z winogron, ale warto spróbować też inne: ze śliwek, gruszek (mój faworyt), czy wiśni.

Piwo i wyroby piwopodobne

Najpopularniejsze piwo w Czarnogórze Nikisic. Browar produkuje okrutnie słabego lagera, którego w zależności od wersji aromatyzują czymś takim jak limonka. Dobre na kaca. Poza tym wynalazkiem możesz dostać serbskiego Jelena (ciut lepszy) oraz duńskiego Tuborga (jak cała inna banda popularnych lagerów).

Jeżeli szukasz czegoś bardziej oryginalnego, to spróbuj piwa Peja. Nie żeby smakowało jakoś inaczej, ale ma etykietę „Made in Kosovo” i fajnie czasami wypić coś z kraju, które jak twierdzi większość międzynarodowego towarzystwa, po prostu nie istnieje.

Inaczej niż w Polsce, piwa kupisz dokładnie w takiej pojemności, w jakiej potrzebujesz. Od mikroskopijnych puszek 0,25l do plastykowe baniaki po 3l. Te ostatnie kosztują naprawdę grosze w przeliczeniu na pół litra trunku. Jakość adekwatna do ceny, ale przy wyjeździe za jeden uśmiech, też będzie smakowało na rozgrzanym piasku plaży, przy ostatnich promieniach zachodzącego słońca.

Ceny alkoholi w Czarnogórze

Wino Vranac
Od 3.50 EUR w górę
Wino z importu (francuskie, włoskie etc.)
Od 6 EUR w górę
Rakija na bazie winogron, 0,7l
Od 7 EUR w górę
Rakija na bazie innych owoców, 0,7l
Od 9 EUR w górę
Piwo, 0,5l
Od 1.50 EUR w górę
Piwo, 1,5l
Od 2 EUR w górę

Żyć nie umierać? Owszem, Czarnogóra wylądowała w czołówce mojego rankingu państw, w których żyje się najlepiej polskim freelancerom. Ty lepiej sprawdź to sam. I nie zapomnij pozostawić śladu w komentarzu :)

Autor
Artur

Zamiast biurowców szklanych, mieszkania na kredyt i wersalki z Ikei wybrałem podróż w nieznane. Tak trafiłem do Chin. Po prostu spaliłem mapy i poszedłem przed siebie. Czasami wiatr smaga po oczach, przynajmniej czuję, że żyję.

Czytaj dalej ›

Czytaj dalej
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *